Strona główna
  O nas
  Ratownictwo lotnicze
  Emergency phone
  Braliśmy udział
  Galeria
  Sponsorzy
  Linki
  Kontakt
Co myślisz
o ratownictwie lotniczym ?
:: nie potrzebne
:: potrzebne
:: bardzo potrzebne
:: zbyteczne
:: nie mam zdania

 :: Aktualnosci

<< Pokaż wszystkie aktualności

Ministerstwo Zdrowia brnie w ślepy zaułek w temacie ratownictwa lotniczego
TOPR nie może ratować ludzi poza Tatrami
Bartłomiej Kuraś
2006-12-21, ostatnia aktualizacja 2006-12-21 22:48
Śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mógłby nieść pomoc nie tylko w górach, ale także poszkodowanym w wypadkach drogowych i ciężko chorym. Jednak Ministerstwo Zdrowia niechętnie patrzy na taką działalność górskich ratowników. Konflikt pacjenci mogą przypłacić zdrowiem, a nawet życiem.
TOPR prowadzi działalność ratunkową w górach. Ludzie są świetnie przeszkoleni. Na wyposażeniu mają też profesjonalny sprzęt - przede wszystkim śmigłowiec Sokół. Zgodnie z prawem helikopter może być używany wyłącznie do akcji wysokogórskich.

- A mógłby ratować życie ludzkie także poza Tatrami: poszkodowanym w wypadkach drogowych na "zakopiance" czy podczas transportu ciężko chorych do szpitali - uważa Adam Marasek, zastępca naczelnika TOPR. - Jednak nie mamy na to zgody Ministerstwa Zdrowia, mimo że takie podejście do sprawy może nawet zagrażać ludzkiemu zdrowiu i życiu.

Ratownicy TOPR mówią "Gazecie" o przypadkach, w których mogli szybko ratować poszkodowanych w wypadkach drogowych, ale z przyczyn proceduralnych urzędnicy ministerstwa zabronili im lotu sokołem. Lekarze docierali do nich karetkami z dużym opóźnieniem.

Szefostwo TOPR chciałoby zmienić tę absurdalną sytuację. - Od 1 stycznia 2007 roku wchodzi w życie ustawa o ratownictwie medycznym, która ma uregulować zasady niesienia pomocy przez ratowników. Zwróciliśmy się więc do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o umożliwienie nam wykonywania akcji ratunkowych także poza Tatrami. Mamy świetnych pilotów, lekarzy i ratowników. Moglibyśmy służyć całej społeczności przebywającej na Podhalu, a nie tylko turystom w górach. Ministerstwo Zdrowia mogłoby nam zlecić takie zadanie i płacić za loty medyczne tak jak Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu. Dzięki temu uniknęlibyśmy także kłopotów finansowych z utrzymaniem naszego śmigłowca, który rocznie kosztuje nas około miliona złotych - argumentuje Adam Marasek. - Na razie jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi z Warszawy.

W Ministerstwie Zdrowia przyznają, że resort nie jest entuzjastycznie nastawiony do współpracy z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. - Taka współpraca jest na razie niemożliwa. W myśl prawa za usługi medyczne możemy płacić tylko instytucjom mającym status zakładu opieki zdrowotnej, a TOPR jest tylko stowarzyszeniem ratunkowym - mówi Paweł Trzciński, rzecznik ministerstwa. - Pojawiają się też kwestie natury praktycznej. Bo jeżeli dojdzie równocześnie do wypadku w górach i na drodze, to gdzie najpierw poleci śmigłowiec TOPR? Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie, ale zwracamy ratownikom górskim uwagę na nurtujące nas wątpliwości. Poza tym do 2010 roku zamierzamy kupić 23 nowoczesne śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i być może jeden z nich trafi na Podhale.

Czy do tego czasu toprowcy nadal nie będą mogli udzielać pomocy medycznej poza Tatrami? - Mamy nadzieję, że minister zdrowia dostrzeże absurdalność tej sytuacji i podejmie decyzję umożliwiającą skuteczne ratowanie ludzi na Podhalu - komentuje stanowisko resortu Adam Marasek.

Żródło - http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3809338.html

Moje uwagi:
- 2010 rok to w przy obecnych działaniach struktur rządowych to mrzonki, termin nierealny, śmiem twierdzić że LPR nie wzbogaci się o ani jeden śmigłowiec ratowniczy z prawdziwego zdarzenia ( konflikt z włoską Agustą ), a Mi 2 Plus od kilku lat nie spełnia wymagań i wreszcie te szacowne śmigłowce zamienią się w pomniki polskiego piekiełka politycznego.
- Jeśli dalej będzie istniał monopol Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ( zajmującego się tylko transportem sanitarnym ) a nie dopuści się do działań ratowniczych innych struktur dysponujących śmiglowcami, wyszkolonym personelem ( vide cała Europa z wyłączeniem Polski ), to całe pogórze wzdłuż południowej granicy Polski nadal będzie pozbawione ratownictwa z powietrza. Ciekawe co na to Unia Europejska...









STRONA GŁÓWNA  ::  ŚMIGŁOWIEC DLA BESKIDÓW   ::   STATUT  ::  UZASADNIENIE MEDYCZNE  ::   SPONSORZY  ::  KONTAKT

Copyright © 2005 Stowarzyszenie lotnictwa ratowniczego w Beskidach